W Szwecji, Niemczech i Finlandii 80-90% nowych domów jednorodzinnych to budownictwo szkieletowe. W Polsce do niedawna mniej niż 10%, choć od dekad eksportujemy te domy na Zachód. Rynek rośnie o 16-17% rocznie.
Polscy producenci prefabrykatów drewnianych od lat wysyłają domy do Niemiec, Skandynawii i Wielkiej Brytanii. Eksport domów szkieletowych to jeden z naszych cichych hitów w branży budowlanej.
Paradoks polega na tym, że eksportujemy dom, który sami dopiero odkrywamy.
Osiemdziesiąt procent kontra dziesięć
W Szwecji, Niemczech i Finlandii 80 do 90% nowych domów jednorodzinnych powstaje w technologii szkieletowej lub prefabrykowanej. W Polsce do niedawna było to mniej niż 10%.
Powód nie jest techniczny, tylko kulturowy. Ciężki mur przez dekady uchodził u nas za jedyny synonim trwałości i to przekonanie skutecznie hamowało rynek.
Co się zmieniło
Rynek prefabrykacji drewnianej rośnie w Polsce o 16 do 17% rocznie. Raport Spectis wycenia segment domów prefabrykowanych na około 5 mld zł, z prognozą 7 mld zł do 2030. To jeden z najszybciej rosnących kawałków całej branży.
Złożyły się na to trzy rzeczy naraz. Robocizna murarska drożeje, więc budowanie tradycyjne przestaje być tanie. Luka mieszkaniowa szacowana na 1,5 do 2 mln mieszkań wymusza rozwiązania szybkie i skalowalne. Do tego doszła świadomość śladu węglowego, a drewno wypada tu nieporównanie lepiej od betonu.
Osiem tygodni zamiast osiemnastu miesięcy
Prefabrykat powstaje w hali, niezależnie od pogody, z kontrolą wilgotności drewna i jakości każdego elementu. Montaż na działce liczy się w tygodniach, nie w miesiącach.
Dla inwestora liczy się przede wszystkim przewidywalność. Deszczowy listopad nie przesuwa terminu, bo ściany nie stoją wtedy na działce, tylko schodzą z linii produkcyjnej pod dachem.
Różnica w cenie prawie zniknęła
Technologia prefabrykowana kosztuje dziś 4 900 do 6 900 zł za m², murowana 5 000 do 7 000 zł. Przedziały niemal się pokrywają.
Zostaje więc różnica w tym, co dzieje się po odbiorze. Dom szkieletowy z porządną izolacją zużywa na ogrzewanie wielokrotnie mniej energii, a to jest koszt rozłożony na trzydzieści lat, nie na osiem tygodni budowy.
Przepisy idą w tę samą stronę
Dyrektywa EPBD wymaga od nowych budynków klasy A lub A+ od 2030 roku. Domy szkieletowe z porządną izolacją i systemami OZE dochodzą do tych parametrów bez ekstremalnych grubości przegród. Murowane odpowiedniki wymagają znacznie droższej dobudowy do tego standardu.
Do tego doszedł KPO z terminem wydatkowania środków do końca sierpnia 2026. Tam, gdzie czas nagli, a jakość ma być wysoka, prefabrykacja wygrywa sama z siebie.
Skąd my to wiemy
Bo robimy dokładnie to, o czym mówi ten raport, tylko w wersji dla polskiego klienta. Ściany powstają w naszej hali w Rawie Mazowieckiej i przyjeżdżają na działkę gotowe. Sama budowa to około 4 tygodni, a razem ze stanem zero i buforami około 8.
Ten dom Niemcy kupują od Polaków od pięćdziesięciu lat. Teraz można go kupić na miejscu.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Od ponad 200 zrealizowanych domów na Mazowszu dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




