Pytanie wraca na forach budowlanych co wrzesień, razem z pierwszym chłodnym tygodniem. Odpowiedź zależy od tego, co dokładnie stoi w domu. Przy podłogówce wodnej, przy klimatyzacji kanałowej i przy macie grzewczej w łazience mechanizm jest za każdym razem inny, a ten sam odruch daje trzy różne rachunki.
Pierwszy chłodny tydzień i na forach budowlanych wraca ten sam wątek. Wyłączać na noc czy nie. Zakręcać w pokojach, w których nikt nie śpi, czy zostawić. Czekać z włączeniem do października czy włączyć teraz, bo rano jest 17 stopni.
Pytanie wygląda na drobiazg, a przy ogrzewaniu prądem potrafi zrobić różnicę na całym sezonie. Warto więc zacząć od miejsca, w którym większość odpowiedzi na forach się rozjeżdża.
Za co się właściwie płaci
Odruch podpowiada, że płaci się za czas pracy urządzenia. Wyłączone nie pracuje, więc nie kosztuje.
Rachunek liczy się jednak inaczej. Płaci się za ciepło, które dom stracił, podzielone przez sprawność, z jaką urządzenie to ciepło dostarczyło. Dwie zmienne, nie jedna.
Straty domu zależą od różnicy temperatur między wnętrzem a dworem. Im większa różnica, tym szybciej ciepło ucieka. Obniżenie temperatury w nocy naprawdę tę różnicę zmniejsza i naprawdę zmniejsza straty. Tylko że w domu dobrze ocieplonym jest tu bardzo mało do ugrania, bo przez osiem godzin nocy temperatura zdąży spaść o niewiele. Nie ma czego oszczędzać, skoro dom i tak nie oddaje ciepła.
Drugą zmienną, czyli sprawność, wyłączanie psuje. Pompa ciepła pracuje najlepiej wtedy, gdy grzeje długo i spokojnie, z niewielką mocą. Rano, po nocnej przerwie, musi nadrobić różnicę w krótkim czasie, więc idzie na wyższe obroty, a przy mrozie potrafi dołożyć grzałkę elektryczną. Grzałka nie ma nic wspólnego ze sprawnością pompy: z jednej kilowatogodziny prądu robi dokładnie jedną kilowatogodzinę ciepła.
Z tych dwóch rzeczy razem wychodzi prosty wniosek. Im lepiej ocieplony dom, tym mniej daje obniżanie i tym więcej kosztuje nadrabianie. W domu z lat siedemdziesiątych, który wychładza się w kilka godzin, oszczędność bywa realna. W nowym domu szkieletowym z pełną izolacją zwykle jej nie ma.
Trzy urządzenia, trzy odpowiedzi
I tu zaczyna się część praktyczna, bo w jednym domu bywają wszystkie trzy naraz.
Podłogówka wodna z pompą powietrze-woda. Nie obniżać. To jest układ o największej bezwładności, jaki da się mieć w domu. Ciepło siedzi w betonowej posadzce, u nas w warstwie 8 cm wylewki nad styropianem, a to są tony materiału. Zmiana nastawy nie daje efektu po godzinie, tylko po pół dnia albo później. Kto próbuje sterować taką instalacją jak kaloryferem, dostaje najgorszy z możliwych wyników: w dzień jest za zimno, bo posadzka jeszcze się nie rozgrzała, a w nocy za ciepło, bo dopiero wtedy oddaje ciepło zgromadzone rano. Tę instalację ustawia się raz i zostawia.
Klimatyzacja kanałowa, czyli pompa powietrze-powietrze. Obniżać można, wyłączać nie. Ten układ grzeje powietrze, a nie beton, więc reaguje w kilkanaście minut. Obniżenie na noc o jeden, dwa stopnie ma sens i nie kosztuje nic, bo urządzenie nadrobi to szybko i przy niewielkiej mocy. Zjazd o pięć stopni albo wyłączenie do zera to już inna historia: rano wraca się nie do dogrzewania, tylko do rozgrzewania całego domu naraz.
Maty elektryczne w łazience i wiatrołapie. Tu programowanie ma sens, i to duży. To jedyne urządzenie w tym zestawie, które nie ma czego tracić na sprawności, bo grzałka zawsze pracuje w stosunku jeden do jednego. Płaci się więc dokładnie za godziny pracy i każda wyłączona godzina to zaoszczędzony prąd. Powierzchnia jest mała, rozgrzewa się w rząd godziny, więc termostat ustawiony tak, żeby podłoga była ciepła na godzinę przed porannym prysznicem i po południu, a poza tym nie, jest tu rozwiązaniem oczywistym. Warto to sprawdzić właśnie teraz, przed sezonem, bo termostat wychodzi od instalatora z ustawieniem fabrycznym i po odbiorze domu mało kto do niego zagląda. Mata, która grzeje przez całą dobę zamiast przez trzy godziny, nie daje żadnego sygnału, że coś jest nie tak. Widać to dopiero na rachunku, w kwocie, której nie ma do czego przypisać.
Kiedy w ogóle włączyć ogrzewanie
Nie po dacie z kalendarza. Po dwóch obserwacjach.
Pierwsza to średnia dobowa temperatura na zewnątrz. Dopóki w dzień robi się 18 stopni, a w nocy spada do 8, dom energooszczędny odbiera w ciągu dnia tyle słońca i tyle ciepła od ludzi i sprzętów, że bilans wychodzi na plus bez ogrzewania.
Druga to temperatura wewnątrz o poranku, mierzona kilka dni z rzędu. Jeżeli rano w salonie jest 20 stopni i wraca do 21 po południu samo, jest jeszcze za wcześnie. Jeżeli rano jest 19 i po południu dalej 19, dom przestał nadrabiać i to jest moment.
W domu o zapotrzebowaniu rzędu około 17 do 23 kWh na metr kwadratowy rocznie, zależnie od projektu i od tego, czy jest fotowoltaika, ten moment wypada zwykle wyraźnie później niż u sąsiada w domu murowanym bez ocieplenia. Nie trzeba się do niego śpieszyć, bo koszt pierwszych tygodni sezonu bierze się głównie z tego, że ktoś włączył ogrzewanie z przyzwyczajenia, a nie z potrzeby.
Warto przy tej okazji sprawdzić taryfę u sprzedawcy prądu. Dwustrefowa bywa przy ogrzewaniu prądem opłacalna, ale nie zawsze, bo wszystko zależy od tego, ile dom zużywa w drogich godzinach popołudniowych. To rachunek do zrobienia raz, na własnych odczytach z zeszłego roku.
Co stoi w naszych domach
W standardzie Deweloperskim Full Premium ogrzewa kanałowa pompa ciepła powietrze-powietrze, czyli klimatyzacja kanałowa pracująca zimą na grzaniu, a latem w rewersie na chłodzeniu. Powietrze idzie kanałami do salonu i do każdego pokoju. Do tego w wiatrołapie i w łazienkach idzie elektryczne ogrzewanie podłogowe, a kuchnia za dopłatą. Podłogówka wodna z pompą powietrze-woda jest u nas wariantem za dopłatą, nie standardem, i o tym też mówimy od razu, bo to najczęstsze nieporozumienie przy pierwszej rozmowie.
Czyli w typowym naszym domu w grę wchodzą dwie z trzech odpowiedzi powyżej: obniżenie nocne o stopień, dwa na kanałowej, i termostat z programem na macie w łazience.
Jest jeszcze jeden przypadek, o którym warto wiedzieć przy domach z poddaszem użytkowym. Nie prowadzimy tam jednej pompy kanałowej na oba poziomy, tylko dwa niezależne urządzenia, po 5 kW mocy grzewczo-chłodniczej każde: kanałowa na poddaszu i klimatyzacja naścienna na parterze. Jednym z czterech powodów są właśnie miesiące przejściowe. Wiosną i jesienią góra zwykle prosi o chłodzenie, a dół nie potrzebuje niczego, bo na parterze jest naturalnie chłodniej. Przy wspólnym układzie schłodzenie góry przechładza parter. Przy rozdzielonym po prostu zostawia się dolne urządzenie wyłączone i to jest jedyne sensowne „wyłączanie" w tym tekście.
Dla porządku jedna rzecz, której nie chcemy zostawiać domyślności: ogrzewanie z pompą ciepła jest jedną z sześciu pozycji, które odróżniają Full Premium od standardu podstawowego. W podstawowym go nie ma. Ten standard zostawiliśmy dla osób, które część instalacji organizują same.

Dom z katalogu
DOM medium
Tylko z pozoru nieduży - parterowy 86 m² z ogromnym salonem 36 m², dwiema sypialniami i łazienką. Idealny dla pary lub małej rodziny.
305 000 zł brutto
Zobacz ten dom →Co zrobić w tym tygodniu
Jeżeli dom już stoi, są dwie rzeczy do zrobienia i obie zajmują kwadrans. Pierwsza: wejść w ustawienia termostatu maty w łazience i sprawdzić, czy ma ustawiony program, czy grzeje na okrągło. Druga: ustawić jedną temperaturę na kanałowej i zostawić ją na tydzień bez ruszania, notując sobie zużycie z licznika na początku i na końcu. Dopiero z tej liczby wychodzi punkt odniesienia, do którego można porównać cokolwiek innego.
Jeżeli dom jest dopiero na etapie projektu, warto zadać wykonawcy, kimkolwiek by on nie był, jedno pytanie: ile stref w domu da się ustawić niezależnie od siebie. Odpowiedź „jest termostat" nie jest odpowiedzią, bo termostat jest zawsze. Tego akurat po wylaniu posadzki już się nie zmienia.
Powiązane teksty: Klimatyzacja kanałowa jako ogrzewanie domu szkieletowego, Ile naprawdę kosztuje ogrzewanie domu oraz Ile kosztuje utrzymanie rekuperacji przez rok.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Od ponad 200 zrealizowanych domów na Mazowszu dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




