Zabrudzony klimatyzator zużywa o 20-30% więcej prądu, a w wilgotnym parowniku po zimie rozwijają się pleśnie i legionella. Filtry umyjesz sam, parownika już nie wolno ci dotknąć.
Klimatyzator stoi nieużywany od października do maja. Przez ten czas w parowniku utrzymuje się wilgoć i temperatura w przedziale 25 do 45°C, czyli dokładnie takie warunki, jakich potrzebuje legionella.
Wdychanie zainfekowanego aerozolu może skończyć się ciężkim zapaleniem płuc. To nie jest straszenie, tylko powód, dla którego serwis przed sezonem ma sens większy niż sam komfort.
Ile to kosztuje
Serwis podstawowy, czyli czyszczenie filtrów i proste odgrzybianie pianką: 180 do 300 zł za jednostkę wewnętrzną. To minimum na każdy rok.
Serwis kompleksowy z myciem parownika, dezynfekcją tacki ociekowej, czyszczeniem jednostki zewnętrznej i pełną diagnostyką: 290 do 450 zł. Średnia krajowa to około 360 zł.
Ceny mocno różnią się regionalnie. Warszawa i duże miasta biorą 380 do 450 zł, mniejsze miejscowości od 180. Przy tej samej usłudze różnica sięga dwustu złotych, więc warto poszukać lokalnie.
Termin ma znaczenie
Serwis trwa godzinę, może dwie. Zrobiony w kwietniu oznacza czyste powietrze od pierwszego gorącego dnia.
Zrobiony w lipcu oznacza najpierw dwa do trzech tygodni kolejki do serwisanta, w czasie których i tak się chłodzisz tym, co jest w środku.
Co możesz zrobić sam, a czego nie wolno
Filtry umyjesz samodzielnie. Wystarczy odkurzacz i lekko wilgotna ściereczka, instrukcja jest w podręczniku urządzenia. Robione co 4 do 6 tygodni poprawia przepływ powietrza i realnie zbija rachunek.
Parownika i układu chłodniczego dotykać nie wolno. To wymaga uprawnień F-gazowych, a samodzielna ingerencja jest nielegalna i kasuje gwarancję.
Dlaczego to widać na rachunku
Split po trzech do pięciu latach bez serwisu zużywa o 20 do 30% więcej energii niż fabrycznie nowy. Zabrudzony wymiennik gorzej oddaje ciepło, więc urządzenie pracuje dłużej, żeby osiągnąć tę samą temperaturę.
Czyli koszt serwisu w dużej części wraca w rachunkach jeszcze w tym samym sezonie.
Jak to wygląda przy klimatyzacji kanałowej
W naszym standardzie chłodzenie realizuje kanałowa pompa ciepła powietrze-powietrze, ta sama, która zimą grzeje. Zasada jest identyczna: filtry to zadanie użytkownika, reszta należy do serwisu z uprawnieniami.
Różnica polega na tym, że jednostka pracuje przez cały rok, a nie stoi bezczynnie przez siedem miesięcy. Wilgoć nie zastyga w niej tak, jak w klimatyzatorze włączanym wyłącznie w lipcu.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Od ponad 200 zrealizowanych domów na Mazowszu dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




