Taras planuje się zwykle na końcu, gdy dom już stoi. Tymczasem to, czy da się go zrobić w jednym poziomie z podłogą i którędy odpłynie woda, rozstrzyga się przy fundamencie. Dwie drogi, dwa różne rachunki i kilka rzeczy, które trzeba zrobić, zanim ktokolwiek zamówi deski.
Taras jest zwykle ostatnią pozycją na liście. Dom stoi, wnętrze gotowe, więc dopiero wtedy przychodzi pytanie, co zrobić z przestrzenią przy oknie tarasowym. Kłopot w tym, że dwie najważniejsze rzeczy przy tarasie rozstrzygają się wcześniej: kiedy powstaje fundament i kiedy ustala się poziom progu drzwi tarasowych.
Dwie drogi
Taras na gruncie to nawierzchnia ułożona na podbudowie z kruszywa. W poradnikach wykonawczych powtarza się ta sama recepta: około 30 cm żwiru albo tłucznia, układane i zagęszczane warstwami, a dopiero na tym płyty albo kostka. Robota idzie szybko, przy sprzyjającej pogodzie schodzi w jeden, dwa dni.
Taras na płycie betonowej to wylana płyta ze spadkiem, izolacją i dylatacjami, na której dopiero układa się okładzinę. Jest droższy i dłuższy, bo beton musi dojrzeć, a portale branżowe liczą przy nim nawet około trzydziestu dni od pierwszej łopaty do gotowej nawierzchni.
Różnica dotyczy też wody. Z płyty woda spływa poza taras i trzeba jej wskazać drogę. Przy tarasie na gruncie część wody przesącza się przez szczeliny i rozchodzi w podbudowie, więc grunt musi być w stanie ją przyjąć.
Co naprawdę rozstrzyga wybór
Nie estetyka, tylko trzy rzeczy z działki i z projektu.
Pierwsza to grunt. Na glinie woda nie ma gdzie odejść i taras na gruncie po kilku sezonach potrafi pracować, a zimą podnosić się od mrozu. Przy gruntach gliniastych sprawdza się to samo, co przy domu: odprowadzenie wody z dala od budynku, opisaliśmy to w tekście o drenażu opaskowym.
Druga to poziom progu. Taras w jednym poziomie z podłogą wygląda najlepiej i najwygodniej się po nim chodzi, ale wymaga miejsca na warstwy pod nawierzchnią i na odprowadzenie wody tuż przy drzwiach. To jest decyzja z etapu projektu, nie z etapu wykończenia.
Trzecia to wielkość i przeznaczenie. Pod duży taras z zabudową, kuchnią zewnętrzną albo zadaszeniem idzie zwykle płyta, bo przenosi obciążenia punktowe. Przy tarasie do postawienia stołu i leżaków sensowna jest wersja na gruncie.
Nasza część i to, czego u nas nie ma
Powiemy to wprost, bo lepiej usłyszeć to teraz niż przy odbiorze: tarasu i opaski wokół domu nie wykonujemy. Zostają po stronie inwestora, tak samo jak działka, geodeta, badanie geologiczne, kierownik budowy i przyłącza mediów. Mówimy o tym od pierwszej rozmowy, a nie przy podpisie.
Robimy natomiast tę część, od której zależy, czy taras da się dobrze zrobić. Okna tarasowe schodzące do posadzki osadzamy na belce termicznej z PURENITU, więc pod progiem nie ma zimnego pasa podłogi. Poziom progu wynika z projektu i to jest moment na powiedzenie, jaki taras Państwo planują.
Trzy rzeczy do zrobienia, zanim przyjedzie kostka
Wszystkie są tanie teraz i drogie później.
Woda przy tarasie: rura albo studzienka, żeby deszczówka nie stała przy ścianie. Przy okazji jest moment, żeby zdecydować, gdzie ją zagospodarować, o czym pisaliśmy przy mikroretencji.
Prąd i woda w tej strefie: zasilanie oświetlenia, gniazdo przy tarasie i kran w ogrodzie. Rura położona przed nawierzchnią kosztuje kilkaset złotych, przeciągana przez gotową kostkę kilka tysięcy. Rozpisaliśmy to w tekstach o kablach na zewnątrz i o kranach w ogrodzie.
Zadaszenie: jeśli kiedyś ma stanąć pergola albo markiza, jej mocowanie i zasilanie planuje się razem z tarasem, a nie po dwóch latach.

Dom z katalogu
DOM LONG
Parterowy dom 114 m² dla rodziny 2+2 - trzy przestronne sypialnie, dwie łazienki i ogromny salon z jadalnią oraz otwartą kuchnią. Pełen światła, gotowy na wspólne chwile.
355 700 zł brutto
Zobacz ten dom →Który wariant Państwo rozważają: szybszy na gruncie czy płytę pod cięższą zabudowę?
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Nasz zespół ma za sobą blisko 200 domów na Mazowszu. Dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




