Ceny mieszkań w siedmiu największych miastach przestały galopować: w sierpniu żadna metropolia nie przekroczyła 10 procent wzrostu rok do roku. Porównanie ceny metra mieszkania z ceną metra domu wygląda efektownie, ale jest uczciwe tylko wtedy, gdy powie się, czego w tej drugiej liczbie nie ma.
Sierpniowe dane z rynku deweloperskiego mówią o stabilizacji. W siedmiu największych miastach żadna metropolia nie przekroczyła 10 procent wzrostu średnich cen ofertowych rok do roku, a sprzedaż poszła w górę o jedną czwartą: deweloperzy sprzedali ponad 4,3 tysiąca mieszkań w samym sierpniu.
Ceny za metr w tych miastach wyglądają dziś tak: Warszawa 19,6 tysiąca złotych, Trójmiasto 17,7 tysiąca, Kraków 17 tysięcy, Wrocław około 15,6 tysiąca, Poznań 14 tysięcy, Łódź 12,6 tysiąca, Katowice 11,7 tysiąca.
Pokusa porównania
Przy takich liczbach samo się nasuwa zestawienie z ceną metra domu. U nas cena za metr zaczyna się od 2 563 złotych przy Z7 OPTIMUS z poddaszem i sięga 4 464 złotych przy DOMU OSLO, który ma 56 metrów. To są ceny standardu deweloperskiego podstawowego, liczone z ceny katalogowej podzielonej przez powierzchnię użytkową.
Zestawienie 19,6 tysiąca z 2,5 tysiąca robi wrażenie i właśnie dlatego trzeba je natychmiast zepsuć.
Czego nie ma w cenie metra domu
Mieszkanie kupuje się razem z gruntem, klatką schodową, windą i miejscem, w którym stoi. Dom stawia się na działce, którą trzeba mieć.
Poza ceną domu zostają: działka, geodeta, badanie geologiczne, kierownik budowy, przyłącza mediów oraz taras i opaska wokół budynku. Transport domu i materiałów liczymy osobno, bo byłoby niesprawiedliwe, gdyby ktoś spod Warszawy płacił tyle samo co ktoś spod Szczecina.
Dopiero suma tych pozycji jest porównywalna z ceną mieszkania. Sama cena za metr domu odpowiada na inne pytanie: ile kosztuje budynek, a nie ile kosztuje zamieszkanie w konkretnym miejscu.
Co z tych danych wynika naprawdę
Dwie rzeczy, obie praktyczne.
Pierwsza: koniec galopady cen zdejmuje presję czasu. Przez ostatnie lata argument „kupuj teraz, bo za pół roku będzie drożej” był prawdziwy i popychał ludzi do decyzji w tydzień. Przy wzroście poniżej 10 procent rocznie ten argument słabnie, a decyzję można podjąć spokojnie, z policzoną działką i przyłączami.
Druga: przy domu największą niewiadomą jest działka, nie budynek. Cena budynku jest w cenniku i da się ją sprawdzić w pięć minut. Cena doprowadzenia prądu i wody potrafi się różnić o kilkadziesiąt tysięcy między dwiema działkami w tej samej gminie, a tego nie widać w ogłoszeniu. Rozpisaliśmy to w tekstach o przyłączach mediów i o tym, gdzie warto budować.
Kto na tym stoi lepiej
Osoba, która ma już działkę, porównuje dziś dwie liczby: cenę mieszkania w mieście i cenę budynku na swojej ziemi. Osoba, która działki nie ma, porównuje trzy, a trzecia jest najbardziej zmienna.
To jest też powód, dla którego przy pierwszej rozmowie pytamy o działkę, zanim zaczniemy mówić o domu. Bez niej każda liczba jest tylko połową odpowiedzi.

Dom z katalogu
DOM Z7 optimus (p)
Gotowy parter dla rodziny 2+2 plus 46 m² poddasza w stanie surowym zamkniętym, które urządzasz po swojemu i we własnym tempie. Razem 127 m².
325 500 zł brutto
Zobacz ten dom →A Państwo na którym etapie tego rachunku są dzisiaj: przy wyborze domu czy jeszcze przy wyborze działki?
Opracowano na podstawie danych rynkowych za sierpień 2026. Ceny naszych domów są cenami katalogowymi standardu podstawowego. Stan na 22 września 2026.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Nasz zespół ma za sobą blisko 200 domów na Mazowszu. Dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




