Dane GUS za osiem miesięcy 2026 roku pokazują rynek w rozpędzie: pozwoleń o 14,9 procent więcej niż rok wcześniej, budów rozpoczętych o 4,8 procent, a inwestorzy indywidualni oddali 45,2 tysiąca mieszkań. Dla kogoś, kto planuje budowę, ważniejsze od samych liczb jest to, co one robią z kalendarzem ekip.
Główny Urząd Statystyczny opublikował 21 września dane o budownictwie mieszkaniowym za okres od stycznia do sierpnia 2026 roku. Trzy liczby z tego komunikatu mówią coś praktycznego komuś, kto planuje własny dom.
Mieszkań oddanych do użytkowania: 132,2 tysiąca, o 4,5 procent więcej niż rok wcześniej. Z tego inwestorzy indywidualni, czyli ludzie budujący dla siebie, oddali 45,2 tysiąca, o 4,4 procent więcej. Deweloperzy 81,5 tysiąca, o 2,5 procent więcej.
Pozwoleń i zgłoszeń z projektem wydano o 14,9 procent więcej niż w tym samym okresie 2025 roku. Rozpoczętych budów przybyło o 4,8 procent.
Co te liczby mówią o kolejce
Pozwolenie nie jest budową. Jest deklaracją, że ktoś zamierza budować, zwykle w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.
Skoro pozwoleń przybyło o niemal 15 procent, a rozpoczętych budów o niecałe 5, to znaczy, że część tych zamiarów dopiero czeka na swoją kolej. Ta różnica jest najciekawszą liczbą w całym komunikacie, bo zapowiada, o co będzie trudniej w najbliższych miesiącach: nie o materiały, tylko o ludzi.
Ekipa, która dziś podaje termin na wiosnę, za kwartał poda ten sam termin komuś innemu. Pisaliśmy o tym przy sezonowości cen budowlanych: zimą i wczesną wiosną wykonawcy są tańsi i dostępni, w szczycie sezonu ani jedno, ani drugie.
Dlaczego przy prefabrykacji ta kolejka wygląda inaczej
Dom budowany tradycyjnie potrzebuje kilkunastu ekip wchodzących po sobie na działkę. Każda z nich jest osobnym terminem do umówienia i osobnym ryzykiem obsunięcia.
U nas ściany powstają w hali, a na działce pracuje jedna ekipa, nasza. Przejazdy, noclegi i utrzymanie tej ekipy mieszczą się w cenie domu, więc odległość od naszej hali nie zmienia stawki za robociznę. Termin zależy od miejsca w naszym harmonogramie produkcji, a nie od tego, czy w okolicy jest wolny murarz.
To jest przewaga, której nie widać w cenniku, a widać ją dokładnie w takich miesiącach jak te, które opisuje GUS.
Czego z tych danych nie wyczytamy
Trzy rzeczy, o których komunikat nie mówi, a które i tak decydują o pojedynczej budowie: ile kosztuje działka w konkretnej gminie, jak daleko są przyłącza i czy grunt wymaga dodatkowych robót. Statystyka opisuje rynek, nie Państwa parcelę.
Dlatego przy pierwszej rozmowie pytamy o działkę, zanim zaczniemy mówić o domu.

Dom z katalogu
DOM Z7
Nasz bestseller - parterowy dom 81 m² dla rodziny 2+1. Bezobsługowy, energooszczędny, z maksymalnym wykorzystaniem każdego metra.
305 500 zł brutto
Zobacz ten dom →Planują Państwo budowę w przyszłym roku? Jeżeli tak, to teraz jest moment na rozmowę o terminie, a nie w marcu.
Opracowano na podstawie komunikatu GUS „Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń-sierpień 2026 r.”, opublikowanego 21 września 2026. Stan na 29 września 2026.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Piszemy z budów, które prowadzimy na Mazowszu. Dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




