Energia czynna spadła o niecałe 5 zł na MWh, a w tym samym czasie opłata mocowa poszła w górę o 50%, dystrybucja o 7,6%. Na rachunku wychodzi drożej. W pięć lat prąd podrożał o ponad 60%.
Rząd ogłosił, że od 1 stycznia 2026 cena energii spada o 1%. Media napisały, że będzie taniej.
Na rachunku wyszło odwrotnie i to jest dobra lekcja z czytania cenników.
Trzy liczby z jednego rachunku
Energia czynna: 495,16 zł/MWh netto, czyli około 1% mniej niż zamrożone 500 zł/MWh z 2025. Obniżka nominalna to niecałe 5 zł na MWh.
Dystrybucja: w górę o 7,6%, z około 0,48 do 0,52 zł/kWh brutto. To ważne, bo dystrybucja stanowi mniej więcej połowę rachunku, więc ta podwyżka waży więcej niż tamta obniżka.
Opłata mocowa: w górę o 50%, z przedziału 2,86-16,03 zł miesięcznie netto do 4,29-24,05 zł, zależnie od rocznego zużycia. Dla przeciętnej rodziny to 100 do 200 zł rocznie więcej z samego tego tytułu.
Razem z dystrybucją prąd kosztuje dziś około 1,13 zł/kWh brutto. W 2021, przed kryzysem energetycznym, było to 0,65 do 0,70 zł. W pięć lat ponad 60% w górę.
Kto na tym zyskał, a kto stracił
Zyskują duże gospodarstwa zużywające 12 MWh rocznie w taryfie G12, które zaoszczędzą około 472 zł. Przeciętna rodzina spalająca 2 000 do 3 000 kWh nie odczuje różnicy w ogóle.
Traci każdy dom bez fotowoltaiki albo z małą instalacją. Wyższe opłaty stałe zjadają całą oszczędność na energii czynnej i dokładają jeszcze kilkaset złotych rocznie.
Dwustrefowa taryfa nabiera sensu
G12 daje nocną stawkę 38 gr netto wobec 57 gr w ciągu dnia. Przy pompie ciepła albo ładowarce do auta elektrycznego, czyli przy dużym i przesuwalnym zużyciu, ta różnica robi się realna.
Warto o tym pomyśleć na etapie projektu instalacji, a nie po roku mieszkania.
Ile realnie warta jest niezużyta kilowatogodzina
Skoro prąd z dystrybucją kosztuje 1,13 zł za kWh, to każda kilowatogodzina, której nie kupujesz, jest warta dokładnie tyle.
Policzmy to na domu 140 m². Zużycie 17 kWh/m² rocznie zamiast 120 kWh/m² daje różnicę około 16 000 kWh w skali roku. Przy dzisiejszych cenach, licząc wszystkie składowe rachunku, to ponad 18 000 zł rocznie.
Co dalej z taryfami
Spółki energetyczne alarmują, że zatwierdzone przez URE stawki nie pokrywają ich kosztów, a PGE zawiązało rezerwy na potencjalne straty. Analitycy ostrzegają, że taryfy od 2027 roku mogą być wyraźnie wyższe.
Dla skali: w Niemczech gospodarstwa domowe płacą 0,30 do 0,35 euro za kWh, czyli 1,30 do 1,50 zł. Jesteśmy już w tej samej lidze i era taniego prądu w Polsce skończyła się definitywnie.
Dlaczego dom energooszczędny znosi te podwyżki spokojnie
Bo działa tu prosta arytmetyka. Podwyżka procentowa boli proporcjonalnie do zużycia. Im mniej kilowatogodzin wchodzi do domu, tym mniej znaczy każda zmiana taryfy.
Dobrze zaizolowana przegroda, rekuperacja odzyskująca ciepło z wywiewanego powietrza i pompa ciepła o COP powyżej 4 zbijają zużycie do ułamka tego, co pochłania dom z lat dziewięćdziesiątych. Fotowoltaika 8 kWp, którą mamy w standardzie Full Premium, zdejmuje kolejną część.
Nie znaczy to, że rachunku nie będzie. Znaczy, że kolejne skoki opłaty mocowej przestają być tematem, o którym rozmawia się przy kolacji.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Od ponad 200 zrealizowanych domów na Mazowszu dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




