Rada Ministrów przyjęła 15 września projekt, który obejmuje kontrolą jakości nową kategorię paliw: biopaliwa stałe. Sprzedawca będzie musiał wystawić świadectwo jakości i dać kupującemu jego kopię. Przepisy mają wejść w życie po sześciu miesiącach od ogłoszenia.
Rada Ministrów przyjęła 15 września projekt zmiany ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Do systemu, który dotąd pilnował paliw ciekłych i węgla, wchodzi nowa kategoria: biopaliwa stałe.
Obejmie ona pelet i brykiet drzewny, zrębki, drewno kawałkowe oraz paliwa pochodzenia rolniczego, w tym agropelet i słomę. W praktyce wszystko, czym w Polsce pali się w kominku, kozie i kotle na biomasę.
Co się zmienia dla kupującego
Dziś kupujący drewno albo pelet opiera się na słowie sprzedawcy. Sucho czy nie, jaka kaloryczność, ile popiołu, to zwykle kwestia zaufania i wyglądu towaru na przyczepie.
Po zmianie sprzedawca będzie musiał wystawić świadectwo jakości biopaliwa stałego z parametrami paliwa i dać kupującemu jego kopię, a w określonych przypadkach także kopię wyników badań. Badanie robi się w akredytowanym laboratorium, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska szacuje koszt pobrania i przebadania jednej próbki na około 8 tysięcy złotych. Płaci ten, kto wprowadza paliwo na rynek, czyli producent albo importer.
Kontrolę na rynku ma prowadzić Inspekcja Handlowa, a paliwo sprowadzane z zagranicy sprawdzi Krajowa Administracja Skarbowa przy odprawie celnej.
Pelet już ma normy, drewno nie miało
W nagłówkach zlewają się dwie różne rzeczy.
Wymagania jakościowe dla peletu i brykietu drzewnego obowiązują od rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 8 maja 2025 roku. Opisują wilgotność, popiół, wartość opałową, azot, siarkę i chlor.
Nowy projekt robi dwie rzeczy, których tamto rozporządzenie nie robiło: rozszerza wymagania na drewno kawałkowe, zrębki, agropelet i słomę, a do tego wprowadza świadectwo jakości jako dokument, który kupujący dostaje do ręki.
Czy opał zdrożeje
To jest pytanie, które przy takich zmianach pada pierwsze. Polska Rada Pelletu, zrzeszająca ponad 70 procent krajowego rynku peletu drzewnego, twierdzi, że nowe przepisy nie powinny podnieść cen tego paliwa.
Uczciwie trzeba dodać, czego w dostępnych materiałach nie ma: nie wiadomo, jak przepisy potraktują sprzedaż między osobami prywatnymi i drewno z własnego lasu. Do czasu opublikowania ustawy to zostaje pytaniem otwartym, a nie zapowiedzią zakazu.
Przepisy mają wejść w życie zasadniczo po sześciu miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Projekt idzie teraz do Sejmu, więc jego kształt może się jeszcze zmienić.
Co to znaczy przy naszych domach
Nic, i to jest w tym wszystkim najspokojniejsza część. W wersji Full Premium nasze domy ogrzewa kanałowa pompa ciepła powietrze-powietrze, która zimą grzeje, a latem chłodzi w rewersie. Nie ma kotła, komina, składu opału ani zakupów przed sezonem, więc nie ma też świadectwa jakości do sprawdzania.
Temat wraca jednak przy prawie każdej rozmowie o kominku, bo kominek na drewno bywa marzeniem niezależnym od tego, co grzeje dom. Kto planuje go u siebie, od tej zmiany będzie miał na paliwo papier z liczbami zamiast zapewnienia sprzedawcy.
Ceny samego peletu przed tym sezonem opisaliśmy osobno w tekście Pellet miał tanieć przed sezonem, a porównanie kosztów ogrzewania różnymi źródłami w Ile naprawdę kosztuje ogrzewanie domu.

Dom z katalogu
DOM Z7
Nasz bestseller - parterowy dom 81 m² dla rodziny 2+1. Bezobsługowy, energooszczędny, z maksymalnym wykorzystaniem każdego metra.
305 500 zł brutto
Zobacz ten dom →A przy okazji pytanie do Państwa: kominek na drewno w nowym domu to dla Państwa rzecz konieczna czy raczej dodatek, z którego da się zrezygnować?
Opracowano na podstawie komunikatów po posiedzeniu Rady Ministrów z 15 września 2026 oraz doniesień prasowych z tego samego dnia. Stan na 16 września 2026.
Eksperci budownictwa energooszczędnego
Zespół DOMY przyszłości
Od ponad 200 zrealizowanych domów na Mazowszu dzielimy się tym, co działa w praktyce - bez ściemy, w trosce o Wasz lepszy dom.




